4 trendy na polskim rynku wina, które warto śledzić

Tak, wiem - ciężko to sobie wyobrazić, ale połowa 2019 roku już za nami. Okres wakacyjny to świetny moment na urlop, odpoczynek i spotkania ze znajomymi, którym to statystycznie rzecz ujmując - całkiem często towarzyszy wino.

 

Jaki jest jeden z najpopularniejszych koktajli tegorocznych wakacji? Ile w ubiegłym sezonie wyprodukowano w Polsce wina? I co do tego wszystkiego mają tanie linie lotnicze?

 

Przyjrzyjmy się trendom na polskim rynku wina.

Wyszłam po mleko, a kupiłam Prosecco

Nasycone dwutlenkiem węgla białe wino z północnych Włoch w 2017 roku stało się w Polsce tak popularne, że nazwa „Prosecco” weszła wręcz do naszego słownika jako synonim wina musującego. Jeszcze całkiem niedawno mogliśmy się spotkać w kanałach social media z prawdziwymi wyrazami sławy i uznania dla tego trunku. Zdjęcie biurowego dystrybutora do wody, który zamiast butli z wodą posiada zamontowaną butlę z Prosecco czy gadżety z hasłem „wyszłam po mleko, a kupiłam Prosecco” to tylko przykłady pokazujące jak silny jest samonapędzający się mechanizm marketingowy tego wina.

 

Jednak nie z memów, śmiesznych haseł i zdjęć wzięła się popularność Prosecco, a z realnej rynkowej potrzeby.

 

Zanim Prosecco weszło do mainstreamu, wybór win musujących na półkach polskich supermarketów nie należał do największych. Próżno było szukać wśród zdominowanych przez piwo i wódkę sklepowych działach alkoholowych lekkiego, orzeźwiającego wina musującego, które wyróżniałoby się smakowo, a jednocześnie nie obciążało portfela jak butelka oryginalnego wina z Szampanii.

 

Tymczasem fala powodzenia Prosecco na polskim rynku trwa. Dostępne jest ono niemal we wszystkich hiper- i supermarketach, dyskontach oraz oczywiście restauracjach. W ciągu ostatnich miesięcy zaś popularność Prosecco nie słabnie za sprawą wyjątkowo lubianego przez kobiety koktajlu Aperol Spritz, którego najchętniej wybieraną wersją jest właśnie ta z północnowłoskim winem musującym w składzie.

Dobre, bo polskie

Przyglądając się trendom na rynku wina w Polsce, nie można przejść obojętnie obok naszych zaskakująco sprawnie rozwijających się rodzimych producentów.

 

W 2018 roku liczba ewidencjonowanych producentów wina przekroczyła 200. Rok później natomiast - w 2019 - liczba ta zwiększyła się do 230.

 

liczba ewidencjonowanych producentów wina w Polsce - tabela
Z roku na rok przybywa w Polsce producentów wina

 

Dobry rok dla winiarzy skutkował również pokaźnym skokiem w ilości wyprodukowanego trunku. W roku 2018/2019 ewidencjonowana łączna wielkość produkcji wyniosła 12.700 hektolitrów (z czego 61% produkcji to wina białe), podczas gdy rok wcześniej (2017/2018) wielkość ta plasowała się na poziomie 5.200 hektolitrów (dane: KOWR).

 

Nie jest tajemnicą zatem, że polska produkcja wina rośnie. Wytwory polskich winnic choć dostrzegane, póki co w skromnym kręgu interesantów i pasjonatów, mają zadatek na dotarcie do szerszego grona.

 

Jako przykład może posłużyć tutaj wprowadzona na półki Lidla seria win „Polka” z podkrakowskiej winnicy Srebrna Góra. Abstrahując od kwestii smakowych (jakże istotnych!), warto spojrzeć na ten projekt od strony przeciętnego polskiego konsumenta. Przyciągająca wzrok barwna etykieta z kwiatowymi motywami oraz nazwa jednoznacznie wskazująca na pochodzenie, wzbudzają ciekawość potencjalnych klientów. Jednocześnie cena, która pozostaje w zasięgu statystycznego konsumenta wina, skłania do spróbowania i odkrycia polskiego wytworu.

 

„Polka” to bez wątpienia projekt o dużym zasięgu, ale nie należy zapominać o mniejszych producentach dbających o jakość produktów oraz wizerunek swojej marki.

 

W ostatnim czasie coraz większą popularnością cieszą się lokalne i ogólnopolskie festiwale wina, gdzie szansę zaprezentowania swojej twórczości mają nie tylko duzi producenci. Wydarzenia tego typu połączone wraz z dobrze wkomponowanymi i ciekawymi wątkami edukacyjnymi (na przykład w formie prelekcji prowadzonej przez eksperta w trakcie eventu) stanowią doskonały sposób na dotarcie do nowych konsumentów, którzy zainteresowani różnorodnością w obszarze enologii zaczynają zgłębiać się w tajniki wina.

Dyskonty w natarciu

Według ubiegłorocznych badań przeprowadzonych przez MAKRO Cash & Carry Polska, Polacy najczęściej kupują wino w dyskoncie spożywczym lub hipermarkecie. Nic zatem dziwnego, że sklepy z tych kategorii przeszły do marketingowej ofensywy.

 

Coraz więcej z nich decyduje się na druk dedykowanych winom broszur informacyjno-cenowych lub na zwiększenie w broszurze ogólnej im poświęconej powierzchni.

 

Sama oferta również czasami zaskakuje.

 

Przeglądając półki z winami w popularnych sieciach handlowych, zauważa się, że ich asortyment ciągle skupia się na kilku wiodących kierunkach importu (najczęściej niestety tylko w ograniczonym zakresie) - między innymi Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Chile. W ostatnim czasie można natomiast dostrzec okazjonalne pojawianie się nowości z nieco mniej popularnych obszarów. Tym sposobem pośród popularnych win od lat importowanych i goszczących na polskich półkach, pojawiają się również ciekawe okazy (na przykład z Chorwacji czy Rumunii).

 

Za przewagą dyskontów przemawiają również preferencje cenowe konsumentów - aż 45% z nich najchętniej wybiera wina w przedziale między 21-30 PLN (dane: MAKRO Cash & Carry Polska). Ale i tutaj można spotkać odpowiedź lokalnych, wyspecjalizowanych sklepów z winem, które dostosowują ofertę do panujących nastrojów cenowych, jednocześnie wzbogacając półki o pozycje niespotykane w popularnych sieciach handlowych.

Podróże kształcą

Ważną przesłanką do rozwoju rynku wina w Polsce bez wątpienia jest bliskość winiarskich regionów. Wystarczy udać się samochodem kilkaset kilometrów w wybranym kierunku, aby już po kilku godzinach drogi móc zagłębić się w wyjątkowy klimat wina.

 

Także niskokosztowe połączenia i rozwinięta infrastruktura lotnicza i skłaniają do odwiedzenia winiarskich stolic Starego Kontynentu, które teraz są na wyciągnięcie ręki. Zarówno te oczywiste kierunki (Włochy, Francja, Hiszpania, Portugalia), jak i te słynące zarówno z wina, jak i piwa (Czechy, Niemcy) stanowią dobrą bazę wypadową dla zainteresowanych tą tematyką.

 

Wizyty w winiarskich regionach w trakcie wakacyjnych wojaży skłaniają zatem do próbowania nowych smaków, z dużą szansą na przerodzenie się z turystycznego zaciekawienia w realne zainteresowanie winem. Powrót do kraju niejednokrotnie wiąże się z poszukiwaniem na lokalnych, sklepowych półkach smaków kojarzących się z letnimi wspomnieniami.

 

Nie trzeba jednak sięgać poza granice kraju, aby rozsmakować się w winie. W Polsce również znajdziemy warunki do enoturystki - Karpacki, Małopolski czy Lubuski szlak wina to doskonałe przykłady, jak porozumienie kilkunastu winnic może stanowić świetną dźwignię marketingową i podporę do dalszego rozwoju. 

 

 

 

Używamy plików cookies aby ułatwić Ci korzystanie z naszych stron www, do celów statystycznych oraz reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zmienić ustawienia przeglądarki tak, aby zablokować zapisywanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności